Droga publiczna to nie tor wyścigowy

Droga publiczna to nie tor wyścigowy

Wczoraj ok. godziny 22.00 zakopiańscy policjanci zostali poinformowani że w rejonie Wiktorówek kilkunastu kierowców urządza sobie wyścigi samochodowe. We wskazany rejon pojechał z Zakopanego patrol drogówki a także- od strony Wierchu Poroniec- policjanci z Bukowiny Tatrzańskiej. Na miejscu funkcjonariusze zastali kierowców z powiatu tatrzańskiego, nowotarskiego, ale również z rejonu Krakowa, Tarnowa oraz Łodzi. Wystawili siedem mandatów karnych na łączną kwotę 2350 złotych m.in. za stan techniczny pojazdów, zatrzymanie w miejscu stwarzającym niebezpieczeństwo oraz brak dokumentów. Ponadto zatrzymali trzy dowody rejestracyjne z powodu stanu technicznego samochodów, przy czym w dwóch przypadkach kierowcy otrzymali zakaz dalszej jazdy. Ciekawostkę stanowi fakt, że czwórka spośród ukaranych uregulowała mandaty karne na miejscu, korzystając z możliwości zapłaty kartą płatniczą bezpośrednio u policjantów.  

W tym miejscu należy przypomnieć, że ze strony policji nigdy nie będzie przyzwolenia na traktowanie drogi publicznej jako toru wyścigowego. Takie zachowanie stwarza realne zagrożenie zarówno dla osób zaangażowanych w wyścigi, jak również dla postronnych uczestników ruchu drogowego. Brak infrastruktury właściwej do realizowania pasji motoryzacyjnej nie może stanowić wytłumaczenia dla narażania na niebezpieczeństwo uczestników ruchu na drodze publicznej.

Do wszystkich kierujących apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności za kierownicą. Warunki na drogach są bardzo trudne, co niestety odbija się w statystykach zdarzeń drogowych. Od ostatniego poniedziałku na drogach powiatu tatrzańskiego doszło do 42 kolizji, z czego aż 30 wydarzyło się w miniony weekend.

(KW)